• VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
viva
viva
viva
  • Gwiazdy
  • Ludzie
  • Moda
  • Uroda
  • Styl życia
  • Kultura
  • Wideo
  • Nasze akcje
  • VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
player placeholder
  1. Viva.pl
  2. Ludzie
  3. Wywiady VIVY
  4. „Alfa i Omega” kontra „mistrz leserstwa”. Dawid Woliński i Marcin Tyszka w przekornej rozmowie

„Alfa i Omega” kontra „mistrz leserstwa”. Dawid Woliński i Marcin Tyszka w przekornej rozmowie

Marcin Tyszka i Dawid Woliński, VIVA! marzec 2012

Iza Grzybowska/MOVE

A L
wtorek, 6 września 2016 20:15
Obserwuj nas w Google

Galeria (5 zdjęcia)

1 / 5
Marcin Tyszka i Dawid Woliński, VIVA! marzec 2012

Iza Grzybowska/MOVE

Marcin Tyszka i Dawid Woliński, VIVA! marzec 2012

Już dziś pierwszy odcinek nowego sezonu „Top Model”! A wraz z programem wracają kontrowersyjni jurorzy - przyjaciele fotograf, Marcin Tyszka i projektant mody Dawid Woliński, którzy nieustannie się ze sobą droczą, ale też wspaniale uzupełniają.  Surowi i chłodni specjaliści, słyną z tego, że nie lubią owijać w bawełnę. Dawid każdej dziewczynie każe pokazać piersi, zdarza mu się je nawet pomacać (jednak tylko gdy ma wątpliwości co do ich autentyzmu). „W świecie mody nikt z tego hecy nie robi.  Ciało jest narzędziem pracy”, komentuje Marcin. Kilka lat temu wzięli udział w reality show „Woli & Tysio”, w którym - jak twierdzili w wywiadzie do VIVY! w 2012 - wreszcie mogli być sobą, ze swoimi słabościami i atutami. Jednym z ich zadań było… sprzątnięcie kupy słonia. Czego się nauczyli w telewizji? Za co się tak kochają?  Czy zrobili karierę przez łóżko? I… jak organizują sobie seks? Marcin Tyszka i Dawid Woliński zdradzili wszystko w rozbrajająco szczerej rozmowie z Romanem Praszyńskim.

– Podczas kręcenia dowiedzieliście się czegoś o sobie nawzajem?
Dawid Woliński: Okazało się, że Marcin sądzi, że jest alfą i omegą. On jest reżyserem, on jest operatorem, on ustawia światła. On najlepiej wie, co powie każdy, kto pracuje w naszej produkcji. Żebyś wiedział, jak mnie to wkurza.
Marcin Tyszka: A ja przekonałem się, że Dawid jest mistrzem leserstwa. Potrafi wszystkich owinąć wokół palca. Na te ładne oczy, na uśmiech. On nigdy nic nie robi, a ja tyram ponad siły.


– To pięknie. Jesteście przyjaciółmi?
Marcin Tyszka: Jesteśmy jak bracia.
Dawid Woliński: Gdy myślę o bliskich osobach, to najpierw o swoich rodzicach, potem o mojej kochanej siostrze. I zawsze gdzieś tam pojawia się Marcin i jego rodzice. Znamy się już 12 lat. Nasi rodzice się znają. Rodzice Marcina dzwonią do mnie na urodziny, imieniny. On nie dzwoni.
Marcin Tyszka: Nienawidzę wszystkich rocznic, świąt. Tej marketingowej gorączki. Nikomu nie składam życzeń, do nikogo nie dzwonię. Dlatego moja mama narzeka: „Dawid pamiętał o naszej z tatą rocznicy ślubu, a ty mi nie złożyłeś życzeń!”.


– Lepszy syn?
Dawid Woliński: Nie przesadzałbym. Bardzo lubię rodziców Marcina, ale on ma z nimi świetne relacje. Przyjaźnią się z moimi rodzicami i mi to pasuje.
Marcin Tyszka: Wysłaliśmy naszych rodziców na wspólne wakacje, zaraz gdy tylko sami się poznaliśmy. Moi rodzice są starsi, byłem późnym dzieckiem, cieszą się, że mają młodszych, rozrywkowych znajomych.

(...)

- Zapytam Was jako fachowców: Ile waży kupa słonia?
Marcin Tyszka: Kilkadziesiąt kilo. Gdy czyściliśmy wybieg słonia, mdlałem, pchając taczki. Musiało tam być z 50 kilogramów. Ale powiem ci, że kupa słonia jest do zniesienia. Pachnie zgniłym sianem.
Dawid Woliński: Pachnie jak koszona trawa w moim ogrodzie. Słoń je tylko marchewki, jabłka, pomarańcze. Wiem, bo karmiliśmy. Wszystko bardzo eko.
Marcin Tyszka: Słoń w ogóle jest całkiem czysty. Sporo się nauczyliśmy o zwierzętach w tym programie.


– Oglądałem wstrząśnięty. Ty jadłeś banana na spółkę z małpą. Hipopotam opryskał odchodami Dawida. Po co Wam to?
Marcin Tyszka: Dla zabawy, z apetytu na życie. W Polsce zrobiłem wszystko, co było do zrobienia. Od lat moja kariera rozwija się na Zachodzie. Między Paryżem, Madrytem, Londynem. Dlatego tutaj mogę pozwolić sobie na wszystko, nawet na żart z siebie. Od nikogo nie jestem zależny.
Dawid Woliński: Doszliśmy do ściany. W tym kraju moda nic nie znaczy. Mogę uszyć jeszcze 100 sukienek, zrobić 200 pokazów. I co dalej? Nie chcę spocząć na laurach. Mam ochotę robić coś innego, rozwijać się na innych płaszczyznach.

Jak się będą rozwijać? Mamy nadzieję, że znowu nas czymś zaskoczą! Tymczasem zapraszamy do przeczytania dalszych cytatów z wywiadu i obejrzenia zabawnej sesji autorstwa Izy Grzybowskiej.

Polecamy też: "Prowadzę grzeszny żywot. Córka to jedyna kobieta, której jestem wierny". Spowiedź Borysa Szyca

2 / 5
marcin-tyszka-i-dawid-wolinski-375589-GALLERYBIG-d8daf87

Iza Grzybowska/MOVE

marcin-tyszka-i-dawid-wolinski-375589-GALLERYBIG-d8daf87

Dawid Woliński: Lubimy z Marcinem te same miejsca, mamy podobny gust. Do tego stopnia, że gdy ja kupuję buty w Londynie, on w Paryżu – są takie same. Ale mimo że tyle nas łączy, potrafię po 15 minutach spędzonych z nim w restauracji wyjść obrażony i zarzekać się, że nigdy więcej się nie spotkamy.
Marcin Tyszka: Albo w czasie rozmowy przez telefon rozłącza się i nie odbiera przez trzy tygodnie. Toksyczna znajomość.
Dawid Woliński: Bo on uwielbia wszystko krytykować. Skądkolwiek bym nie wracał, z jakiego pięknego miejsca na świecie, wypoczęty, rozluźniony – pierwsza informacja od Marcina jest niemiła. Że coś źle zrobiłem i skutki będą fatalne, cały świat zginie.  
Marcin Tyszka: Dawid nie lubi niemiłych rzeczy, niemiłych informacji, niemiłych sytuacji. On chowa wtedy głowę w piasek, zaszywa się, wyłącza telefon. Znika.
Dawid Woliński: A konkretnie?
Marcin Tyszka: Gdy cię poznałem dawno temu, tak trudno było ci podjąć decyzję nawet w restauracji, że gdy ja zamawiałem coś z karty, ty zawsze mówiłeś: „To samo proszę”.
Dawid Woliński: O to właśnie chodzi, żebym miał święty spokój, żebyś mi d… nie zawracał, że wybrałem coś innego. Miły chciałem być.


– Marcin załatwił Ci karierę?
Marcin Tyszka: Wiadomo, że na początku mu pomogłem. Otworzyłem parę drzwi, poznałem z paroma osobami. Ale dalej radził sobie już sam. Najtrudniej jest zacząć, wkręcić się w ten świat. Trochę musiałem go kopnąć w d…, żeby coś robił dalej. Był dopiero po studiach. Nawet pierwsza krawcowa Dawida, Urszula, to była przyjaciółka mojej mamy. Kiedyś prowadziła firmę konfekcyjną, później pracowała w banku. On był takie dziecko we mgle, więc mu powiedziałem: „Fajna babka, delikatna, dokładna. Spróbuj”. I pierwszą kolekcję stworzył z jedną krawcową.

Polecamy też: „Jestem absolutnie niezgwałconym idealistą”. Kuby Wojewódzkiego ucieczka przed dorosłością

3 / 5
dawid-wolinski-375585-GALLERY600-3f08a5c

Iza Grzybowska/MOVE

dawid-wolinski-375585-GALLERY600-3f08a5c

– A umiesz, Dawid, szyć?
Dawid Woliński: Nie znoszę szycia. Nienawidzę rzeczy, które długo trwają. Ten proces mnie wykańcza.


– A jakbyś miał guzik przyszyć?
Dawid Woliński: Fatalnie. Nie mam cierpliwości. Ale dzięki temu, że nie umiem szyć, w ogóle nie ogranicza mnie konstrukcja. Mogę fantazjować.


– Lepiej wiedzieć mniej?
Marcin Tyszka: Tego nie wiem. Mnie nie kręci robienie zdjęć. Znam się na tym z konieczności. Mnie podnieca kreacja mody. Te wszystkie nieziemsko piękne kształty i kolory, które powołuję do życia. Kiedyś miałem kompleksy wobec ludzi po szkołach fotografii. Dopóki nie zobaczyłem, co potrafią. Polska szkoła zabija kreatywność. Nie uczy wyczucia estetyki, zmysłu piękna. Tego nauczyłem się dopiero po kilku latach pobytu na Zachodzie. Gdy miałem wykład w szkole filmowej w Warszawie, przyszły tłumy. Po kilku minutach wyszli wszyscy profesorowie. Ale studenci byli zachwyceni. Ja zawsze byłem osobą, która ludziom siedzi solą w oku. Dawid też. Bo my nigdy nie narzekamy, że jest biednie, że jest źle. Tylko mówimy: „Rusz tyłek, pracuj więcej”. Ja naprawdę ciężko pracowałem na to, co mam. I teraz mogę robić ze swoim życiem, co chcę.


– Amen. On zawsze się tak chwali?
Dawid Woliński: To brzmi jak chwalenie, ale fakty są takie, że obaj odnieśliśmy sukces i korzystamy z życia. Na wakacje jeździmy do fajnych miejsc. Spełniamy swoje marzenia. Zapracowaliśmy sobie na to.
Marcin Tyszka: Przede wszystkim zapracowaliśmy sobie na szacunek ludzi, którzy nas w ten sposób wyróżniają. Bo jeżeli nagle jestem zaproszony na prywatną kolację ze Stellą McCartney lub dostaję propozycję wielkiej wystawy fotograficznej w Hiszpanii, to znaczy, że moja praca jest dostrzegana i… to są najmilsze momenty życia. Wtedy wiem, że opłacało się ciężko pracować przez wiele lat.
Dawid Woliński: Byłem ostatnio na kolacji w Monte Carlo ze światową elitą finansową. Fajnie jest znaleźć się w takim gronie. To są ludzie, o których wcześniej czytasz w gazetach. I nagle siedzisz z nimi przy stole i oni pytają: „Ach, to ty jesteś tym projektantem z Polski? Angelika nam mówiła. Albo Katia…”. I są spragnieni informacji o tobie. To miłe. Staram się promować Polskę i pokazywać, że tu też dzieją się fajne rzeczy. Wiele osób mnie tu odwiedza, a Warszawa z perspektywy, jaką im pokazuję, jest kulturalną i rozrywkową stolicą Europy.

Polecamy też: Już dziś rusza "Taniec z Gwiazdami"! Przypominamy największe miłości, zaskoczenia i konflikty show

4 / 5
marcin-tyszka-375584-GALLERY600-6675f1f

Iza Grzybowska/MOVE

marcin-tyszka-375584-GALLERY600-6675f1f

– Apetyt rośnie?

Dawid Woliński: A dlaczego nie? Mieliśmy pomysł na karierę w Polsce. I nagle ja zostałem znanym projektantem, on – superznanym fotografem. Dlaczego nie sięgnąć po coś jeszcze?
Marcin Tyszka: I czas odcinać kupony. Ja pracuję już 20 lat. I smutne jest to, że mogę zrobić pięć okładek w miesiącu w najlepszych magazynach na świecie i nikogo w tym kraju to nie interesuje. A powiem trzy słowa w telewizji i wszyscy się rozpisują.


– Czyli trzeba być błaznem w telewizji, żeby zaistnieć?
Dawid Woliński: Nie. Jednak przyznasz, że to jest niesamowite, że ludzi nie interesuje profesjonalizm…
Marcin Tyszka: Ludzi interesuje tylko plotka.


– Zaraz, kogoś chyba interesuje to, co robicie, skoro trzepiecie wielką kasę?
Marcin Tyszka: Ja nigdy nie myślałem o pieniądzach – mogę robić to, co mnie pasjonuje, rozwija, bawi, i mam to szczęście, że mi za to płacą. Moją pracą fotografa interesują się wyłącznie ludzie ze świata mody. A w wypadku Dawida – klientki, które doceniają jego talent.
Dawid Woliński: I nagle pani z Nowego Jorku, która ma dostępną na zamówienie każdą sukienkę, w każdym sklepie, przyjeżdża do Polski i kupuje sukienkę zaprojektowaną przeze mnie.


– Czyli mało Wam szacunku środowiska, chcecie jeszcze, żeby kochał Was lud?
Marcin Tyszka: Kompletnie nie myślimy o tym, czy będziemy kochani. Ten program będzie na pewno oceniany bardzo różnie. Na pewno nie wszystkim spodoba się nasze poczucie humoru.

(...)

– Musi być jakaś cena takiego sukcesu.
Marcin Tyszka: Życie prywatne.
Dawid Woliński: Rozpadają się wszystkie związki. Bo cały czas coś się dzieje i osoba, która jest przy tobie, nie nadąża. Wydaje się nieważna, zakompleksiona, niepotrzebna, a przecież tak nie jest.
Marcin Tyszka: Praca jest najważniejsza. Zamiast spędzać romantyczne wieczory w jednym miejscu, siedzę w samolocie. Nawet przyjaciele i znajomi nie wytrzymują tego tempa. Bo gdy się spotykamy, dostają same resztki. Padam ze zmęczenia.


– Myślisz sobie czasem w tych super-ekskluzywnych hotelach na świecie: Jaki ja, k…, jestem sam?
Marcin Tyszka: Bywają takie momenty. Dlatego zdecydowałem się na „Top Model” i na polską telewizję. Żeby mnie trzymało w jednym miejscu. Żebym mógł się wyspać w jednym łóżku przez dwa miesiące, co mi się nie zdarzyło od paru lat. Żeby moja mama wiedziała, że jestem w pobliżu, a w niedzielę możemy sobie pójść na obiad.
Dawid Woliński:  A ja lubię swoją samotność. Wszyscy się dziwią, że lecę sam na wakacje. Po kilku dniach w hotelu, kiedy się zresetuję, odpocznę, uspokoję umysł, nagle poznaję całą masę ludzi. I jest fajnie.
– Czyli Wasz styl życia to dużo powierzchownych kontaktów?

Marcin Tyszka: Nieprawda. Mam w Paryżu od 12 lat najlepszego przyjaciela. Jest szefem wielkiej firmy ze świata mody. Wystarczy, że wyślę SMS-a: „Jestem za godzinę w centrum” i idziemy razem do knajpy. Albo kupujemy na stacji benzynowej wino i pijemy w jakimś miejscu, gdzie nikt nas nie wygoni. I on wie o mnie naprawdę wszystko. I nigdy nie ma pretensji: „A czemu miesiąc temu nie zadzwoniłeś?”.

Polecamy też: Agnieszka Szulim: Chciałabym dać dziecko mężczyźnie, którego kocham, to będzie nasze wspólne dzieło

5 / 5
marcin-tyszka-i-dawid-wolinski-viva-marzec-2012-375583-GALLERYBIG-9fd61ce

Iza Grzybowska/MOVE

marcin-tyszka-i-dawid-wolinski-viva-marzec-2012-375583-GALLERYBIG-9fd61ce

– A rodzina, stały związek?
Dawid Woliński: Ja lubię swoje spontaniczne życie i świat, który sobie stworzyłem. Jak dotąd jestem bardzo zadowolony, a z rodziną mam wspaniały kontakt. Oni mnie rozumieją.
Marcin Tyszka: Obserwuję znajomych ze szkoły – mają rodziny, dzieci i czy są tacy szczęśliwi? Nie wiem… Tak samo jak nie wiem, czy ja jestem szczęśliwy. Ale na pewno lubię swoje życie.


– A kogo kochasz?
Dawid Woliński: Marcin kocha mnie (śmiech).
Marcin Tyszka: A Dawid swoje dwa yorki.


– A co z seksem?
Marcin Tyszka: Bycie fotografem mody daje łatwy dostęp do seksu. Polki są tak zdesperowane, że nie tylko modelki, ale nawet ich matki piszą. Mówią, że córka jest niepełnoletnia, ale ona ma 36 lat, jest w moim wieku i chętnie umówi się na kolację. Kobiety są totalnie zdesperowane i to, co one wyprawiają, myśląc, że przez łóżko zrobią karierę, jest nieprawdopodobne.
Dawid Woliński: Stały związek to niejedyna opcja na seks. Brak stałego związku nie wyklucza fajnego seksu.


– W Waszym świecie rzeczywiście robi się karierę przez łóżko?
Dawid Woliński: Wiele lat temu w klubie „Utopia” podeszła do mnie dziewczyna. Pokazała bardzo znanego fryzjera i powiedziała: „Słuchaj, jeżeli chcesz zrobić karierę w tym kraju, musisz się z nim przespać”. Byłem w szoku. Przyjechałem do Warszawy rozpieszczony przez rodziców, życie spędzałem na wakacjach, w siłowni, na dbaniu o siebie, a ktoś mi mówi takie pierdoły. Nawet specjalnie nie zareagowałem, odwróciłem się i dalej bawiłem się ze znajomymi.  


– Uważacie się za ładnych mężczyzn?
Dawid Woliński: Nie. Teraz uważam się za atrakcyjnego. Ale całe życie miałem kompleksy. Zawsze wydawało mi się, że wszyscy są lepsi, fajniejsi.
Marcin Tyszka: Zawsze myślałem, że w moim przypadku wszystko jest średnie, ale całość robi taki efekt, że… miałem superpowodzenie.


– A gdy plotkarskie portale piszą, że jesteście parą, albo że Marcin jest zazdrosny o nowego chłopaka Dawida, to?
Marcin Tyszka: Ja się z tego śmieję. Śmieję się też z tego, że jestem najlepiej opłacanym jurorem w „Top Model”.
Dawid Woliński: Na początku reagowałem oburzeniem na takie bzdury. Ale zrozumiałem, że nic nie można zrobić, odpuściłem. Ta machina sama się toczy. Wstajesz rano i nagle okazuje się, że masz nowy związek, bo na imprezie wziąłeś za rękę Magdę Mielcarz.
Marcin Tyszka: Tak naprawdę wkurzyła mnie tylko jedna informacja. Gdy pewien kolorowy magazyn napisał megachamskie bzdury o moich rodzicach. Chciałem iść do sądu.

Polecamy też: "Prowadzę grzeszny żywot. Córka to jedyna kobieta, której jestem wierny". Spowiedź Borysa Szyca

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Dawid Woliński Marcin Tyszka

Redakcja poleca

Miękkość, Wygoda i Atrakcyjny Styl
W 6 Kolorach
Nike
Miękkość, Wygoda i Atrakcyjny Styl
RABAT
Zobacz
Balsam Brązujący do Ciała i Twarzy
Fuemo
Balsam Brązujący do Ciała i Twarzy
PROMOCJA %
Zobacz
Krem Parasol Słoneczny SPF50
Janda
Krem Parasol Słoneczny SPF50
Promocja!
Zobacz
Temu Się Nie Oprzesz!
Sinsay
Temu Się Nie Oprzesz!
Poznaj Bestsellery
Zobacz
REKLAMA

Zobacz także

Robert Korzeniowski, Justyna Korzeniowska, Viva! 11/2022
Wywiady VIVY
Latami pisano o 16 latach różnicy. Justyna i Robert Korzeniowscy w końcu ujawnili, jak jest naprawdę
JKMR
Wywiady VIVY
TYLKO U NAS: Kabaret Hrabi i Marzena Rogalska w poruszającym wspomnieniu o Joannie Kołaczkowskiej. „Ludzie jeszcze bardzo długo będą ją kochać”
Krzysztof Czeczot, VIVA 7/2026
Wywiady VIVY
TYLKO W VIVIE! Krzysztof Czeczot ujawnia sekret z młodości. Tak próbował udowodnić swoją wartość
Ewa Gawryluk-Domaniecka i Piotr Domaniecki, VIVA! 5/2026
Wywiady VIVY
Nie zakochał się w aktorce. W Ewie Gawryluk zobaczył coś znacznie ważniejszego. Dziś są małżeństwem
Krzysztof Miruć, dom Krzysztofa Mirucia, Połomka, jamnik
Wywiady VIVY
Zapomnij o nudzie w stylu PRL: Krzysztof Miruć zmienił dom legendy tamtych lat w architektoniczne arcydzieło
Joanna Krupa, Viva! 14/2025
Wywiady VIVY
Rozlicza się z przeszłością, odnalazła siebie na nowo. Dziś mówi o nowym początku i miłości, która ją odmieniła
Marisa de Lempicka, Viva! 13/2025
Wywiady VIVY
Wyglądała jak królowa i miała maniery królowej. Prawnuczka ujawnia tajemnice Tamary Łempickiej
Małgorzata Kalicińska, VIVA!, 13/2025
Wywiady VIVY
Mężczyzna z internetu został miłością jej życia. Historia kultowej autorki porusza bardziej niż jej książki
Marcin Tyszka
Wywiady VIVY
„Myśleli, że jestem męską prostytutką!” – Marcin Tyszka o początkach swojej międzynarodowej kariery
Julia Pietrucha, VIVA!, 13/25
Wywiady VIVY
Miała wszystko, a u szczytu popularności zniknęła na 10 lat. Pietrucha ujawnia, co ją do tego zmusiło
Radosław Piwowarski, VIVA!, 13/25
Wywiady VIVY
Był ojcem sukcesu wielu gwiazd, tak wspomina ukochaną aktorkę Polaków. Wzruszające słowa
Marcin Tyszka
Wywiady VIVY
„Lepiej cierpieć smutki w Ritzu niż w małej kawalerce” – Marcin Tyszka opowiada o ciemnej stronie bycia fotografem mody
Marjan Kiepura, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Chłopaka z Sosnowca pokochały miliony. Mało kto wie, jaki był prywatnie. Tak jego syn mówi o relacji z ojcem
Marjan Kiepura, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Śpiewak, którego kochały tłumy. Syn odkrywa, co naprawdę stało za fenomenem Kiepury
Filip Gurłacz, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Przeszedł przez piekło w wieku 13 lat. Dziś inspiruje tysiące. Prawdziwa historia Filipa Gurłacza
Olga Chajdas, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Zamiast Nobla będzie Oscar? Miała być astrofizykiem, została reżyserką. Nie wszyscy jej to wybaczyli…

Akcje

Hanna Żudziewicz, Viva! 12/2024 Jacek Jeschke, Viva! 12/2024
Taniec, emocje i blask gwiazd. GOLDEN STARS TROPHY by Żudziewicz & Jeschke już 22 sierpnia!
Współpraca reklamowa
Wyprawka technologiczna 2.0. Jak wyposażyć ucznia i nie zbankrutować?
Współpraca reklamowa
BREUNINGER
Modowe eksperymenty na jesień, czyli stylowy powrót do biura
Współpraca reklamowa
Hotel Mercure Poznań Centrum
Miejsce, w którym narodziła się tradycja świętowania Dnia Babci
Współpraca reklamowa
wystawa Nabiści 2_fot. MŁK
Francuscy buntownicy w Łazienkach Królewskich. Ponad 90 arcydzieł do obejrzenia na wystawie „Nabiści. Prorocy nowej sztuki”
Współpraca reklamowa
PZU Rafał Majka
Bezpiecznie na rowerze. O odpowiedzialności na drodze rozmawiamy z Rafałem Majką
Współpraca reklamowa
IMG_3365
Okrągły stół KnowHer. Pięć praktyczek biznesu o tym, czego dziś naprawdę potrzebują przedsiębiorczynie
Współpraca reklamowa
HerPrivateHell_SophieThatcher_01
Wychowała się wśród mormonów, dziś wbrew rodzicom gra w filmach grozy. Sophie Thatcher w horrorze „Jej piekło” chwalą wszyscy
Współpraca reklamowa
Le Gosse
Co sprawia, że kolacja zostaje z nami na długo? Chefowie FineDiningWeek® o sztuce mistrzowskich momentów
Współpraca reklamowa
Młoda kobieta na plaży z butelką fizz&go
Co zabrać na plażę? Małe rzeczy, które robią dużą różnicę podczas wakacji
Współpraca reklamowa
viva
  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności
  • Moje zgody
  • Newsletter

Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.

©BURDA MEDIA POLSKA SP. Z O. O. 2026

Party.pl Glamour.pl Cocolita.pl Mamotoja.pl Mojegotowanie.pl National-geographic.pl Polki.pl Kobieta.pl Przyslijprzepis.pl Elle.pl Wizaz.plStory.pl

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji jest zabronione oraz wymaga uprzedniej, jednoznacznie wyrażonej zgody administratora serwisu – Burda Media Polska sp. z o.o. Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.